Ciężkie zderzenie z nowoczesnymi technologiami informacyjnymi...a miało być tak pięknie. Cos jest niezrozumiałe??? Pewnie tak...otóż okazało się, że prowadzenie bloga kn, wraz z grupą projektową (koleżanki z grupy) przerosło nasze możliwości. A tak bardzo chciałyśmy żeby było dobrze...wiadomo same chęci nie wystarczą. No cóż, nie warto raczej nikogo przekonywać, że się starałyśmy. Przynakmniej część z nas. Ale ale! To nie znaczy, że się poddam. Ja się nie pddam:D:D:D Trzeba to wszystko pozbierać do kupy, może coś się jeszcze uda uratować. Kilka postanowień i damy radę.
Po pierwsze: redukcja etatów - prawie połowa odpada (selskcja juz dokoana).
Po drugie: poważne podejście do tematu - blog kn naszym wspólnym dzieckiem, o które musimy dbać.
Po trzecie: pigułka z pomysłami...z tym może być różnie, ale jestem dobrej myśłi.
Do trzech (tudzież dwóch) razy sztuka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz